Q&A

 

Home 
Grupy MT 
Technika MT 
Trójkaty 
Q&A 
Grupy-swiat 
Grupy w Polsce 
Piszcie do nas 
Inne linki 

patrn04d.gif

 

Dwumiesiecznik spoleczno-ezoteryczny CZAS ZMIAN

 

 

 radial02_blue.gif

 Pytania i odpowiedzi na temat Medytacji Transmisyjnej

 

Czy sadzi Pan, ze jest jakas szczególna forma medytacji, której ludzie powinni sie trzymac?

Nie. Istnieje medytacja dla wszelkich typów. Rozumiem przez to doslownie, ze form medytacji sa setki. Dla kazdej jednoistki na kazdym poziomie rozwoju; dla promieni o strukturach wszelkiego typu. Istnieje medytacja dla kazdego typu umyslu, tradycji, doswiadczen zyciowych; wszystkie róznia sie miedzy soba i nie mozna powiedziec, ze istnieje dla ciebie tylko taka droga, jesli wezmiemy pod uwage twój stopien rozwoju, z twoimi szczególnymi promieniami, przeszloscia, wyszkoleniem, doswiadczeniem z poprzednich wcielen itd.

Medytacja jest w rzeczywistosci bardziej lub mniej naukowa metoda osiagania kontaktu z dusza, a w koncu - kontroli duchowej. To znaczy kontroli sprawowanej przez dusze nad jej nosnikiem, którym jest czlowiek we wcieleniu. Medytacja, czymkolwiek moglaby byc, jest poczatkiem procesu wiodacego w tym kierunku albo bardzo dynamicznym wynikiem kontaktu z dusza i kontroli z jej strony.

Czy sadzi Pan, ze konieczne jest do tego kierownictwo? Trudno miec pewnosc, z którym kierunkiem sie zwiazac.

To, co ja bym radzil - odpowiedz na to pytanie jest trudna - to wypróbowac na sobie kilka, moze szesc, sposobów. Wybierz to, co wydaje ci sie odpowiednie dla ciebie - co odczuwasz jako odpowiednie, co koresponduje z twoim odczuciem wlasnych potrzeb. (Nie mam na mysli tego, co daje ci doznania. Wiekszosc ludzi mysli, ze medytacja jest czyms, co robisz po to, by miec wewnetrzne doznanie. Tak nie jest. Mozesz miec przezycia wewnetrzne, ale sa one czyms ubocznym.) Prawdziwym celem medytacji jest nawiazanie kontaktu i wspólpracy z wlasna dusza. Medytujac budujesz most, przewód swietlny, miedzy mózgiem fizycznym a swa wlasna dusza. W sanskrycie nazywa sie to Antahkarana. Przy pomocy antahkarany energia duszy naplywa do jej nosnika. Medytacja zwiazana jest ze stopniowym nasycaniem jednostki duchem. Stopniowo stajesz sie przesycony energia swojej duszy, to znaczy energia jej celu, cecha milosci, aspektem inteligencji w duszy.

Takie sa aspekty duszy, poniewaz sa one aspektami Boga. Dusza i Bóg sa tozsame. Dusza jest czescia jednej wielkiej ,,nadduszy'', która jest tozsama z Bogiem. W jednostkowej duszy zawiera sie potencjal calego Bóstwa. Dusza wprowadza energie do swego nosnika i stopniowo - krok za krokiem - a moze to trwac przez wiele wcielen, ale w koncu to sie zdarza, któres zycie musi byc tym zyciem - osoba staje sie calkowicie przesycona duchem. Staje sie boska. Doznaje przemienienia. Odtad czlowiek jest Istota Boska.

Czy medytacje trzeba koniecznie praktykowac w grupach?

Nie, medytacja nie musi byc grupowa, ale taka forma medytacji jest najsilniejsza. Nasza dzisiejsza medytacja jest oczywiscie transmisja energii, a liczna grupa zapewnia bezpieczenstwo. Dzisiaj na przyklad do tego pokoju naplynela olbrzymia energia, ale bylo to bezpieczne, poniewaz rozdzielila sie miedzy bardzo wiele osób. Energia przeslana za posrednictwem wspólnie medytujacych osób moze byc o wiele wieksza niz ta, która mozna by przeslac za posrednictwem tych samych osób siedzacyych osobno.

Ich energie moglyby spotkac sie, ale wtedy bylaby to grupa. Jestescie grupa albo na planie fizycznym, albo na planie wewnetrznym. Dusze wystepuja w grupach. Nie ma niczego takiego, jak pojedyncza dusza - nalezy ona do grupy. jest to cos, co pojmiemy w nadchodzacej epoce; ze Hierarchia jest grupa, ludzkosc jest grupa. Istnieja tylko grupy dusz. Wszyscy ludzie sa czescia grupy.

Jesli ludzie moga medytowac, to chyba wchodza na plan duszy indywidualnie, niekoniecznie jako czlonkowie grupy?

Nie musicie wszyscy byc w jednym pokoiku, ale nie ma doskonalszej metody medytacji niz medytacja grupowa, poniewaz tylko w formacji grupowej mozna pojac i poznac wymagania nowej epoki. Wkraczamy w wiek syntezy, w wiek przejawienia zbiorowego. Nauki i wartosci, które wysylane beda na swiat albo przyjmowane i odczuwane przez ludzkosc, przyjda za posrednictwem formacji grupowej, a nie przez jednostki, jak to sie dzialo w przeszlosci. W przeszlosci wysoko rozwinieta lub sensytywna jednostka wlaczala sie w ,,klisze'', mysloksztalty, które znajduja sie w pasie mentalnym swiata, umieszczone tam i obdarzane energia przez Mistrzów. jednostki takie wysuwaly idee. Te z kolei dzialaly poprzez grupy i jednostki i w taki sposób rozchodzily sie po calym swiecie - stawaly sie idealami danej epoki. W nadchodzacej epoce to sie zmieni, juz zaczyna sie zmieniac.

Na przyjscie Chrystusa w Palestynie przygotowywal ludzi ten uczen, który byl Janem Chrzcicielem. Dzis na powtórne przyjscie Chrystusa przygotowuje nas w szerokim tego slowa znaczeniu wielu ludzi, kilka milionów na swiecie. Nowa Grupa Sluzebników Swiata jest dzisiejszym Janem Chrzcicielem.

Hierarchia dziala wlasnie w formacji grupowej. Taka jest droga naprzód dla ludzkosci. Podobnie z medytacja. Nie jest juz ona mozliwa, nie jest prawidlowa ani konstruktywna, jesli praktykowania jest dla cichego rozwoju osobistego bez jednoczesnej akceptacji wyzwania i obowiazku, które stanowi sluzba. Formacja grupowa, grupowa medytacja i zbiorowa sluzba sa dzis norma dla aspirantów i uczniów. Chrystus pomnaza wszelka sluzbe tysiackrotnie: za kazdy krok, jaki czynimy w kierunku Hierarchii, Jej czlonkowie czynia ku nam 20 kroków. Nie ma wiec potezniejszego srodka rozwoju niz medytacja w grupie. W inny sposób tez mozna to robic. W grupie jest po prostu lepiej.

Czy podczas tej transmisji energii rzeczywiscie musimy zamykac oczy?

Lepiej jest zamknac oczy. Nie jest to konieczne. Jesli naprawde ma sie w tym doswiadczenie, mozna rozmawiac, pisac ksiazke albo czytac ksiazke - cokolwiek robi sie najlepiej - nucic, pisac listy, cokolwiek. Ale jesli nie ma sie doswiadczenia, trzeba sie skoncentrowac, i rzeczywiscie energie przekazywane sa na bardzo wysokim poziomie, przychodza i odchodza - sa fale wysokie i niskie. Na tych wysokich trzeba sie skoncentrowac.

Jesli koncentrujesz sie na czakramie, energia idzie w slad za twoja mysla. Jest to podstawowy aksjomat okultyzmu - ze wszystko na swiecie jest energia i ze energia idzie w slad za mysla, podporzadkowuje sie mysli. Jesli wiec skupisz uwage na adzni, przyciagasz energie do tego czakramu, który jest czakramem kierujacym. Jest on takze osrodkiem serca w glowie.  Niektórzy ludzie mówia: ,,Ja zawsze przekazuje energie przez czakram serca''. W porzadku. Nie mozna przekazywac przez adznie, nie przekazujac równoczesnie przez czakram serca. Poziomem, na którym powinnismy sie skupic jest osrodek kierujacy. Wiekszosc ludzi skupia sie na splocie slonecznym. Pod wzgledem swiadomosci sa oni doslownie ludzmi z Atlantydy, a ich uwaga skupia sie na poziomie astralnym. Wspólczesny czlowiek powinien skupiac sie na poziomie mentalnym, a czakram rzadzacy dla poziomu mentalnego znajduje sie tu, w adzni, miedzy brwiami.

Podczas, gdy to robisz, wszystko podnosi sie, jest to proces transmutacji. Emocje staja sie podatne na kierowanie i przemiane bez jednoczesnego tlumienia ich. Tlumienie emocji jest szkodliwe, ale transmutacja jest sprawa zasadnicza. Droga do przemiany nizszych emocji i podnoszenia energii jest medytacja - przez skupianie uwagi na pewnych osrodkach.

Proponuje, abyscie koncentrowali sie na adzni (jest to zupelnie bezpieczne. Istnieja osrodki, na których niebezpiecznie jest sie koncentrowac.) Skupiamy uwage na adzni i wywolujemy koncentracje mentalna.

Musimy stac sie skupieni mentalnie, jest to czesc procesu ewolucyjnego. Ludzkosc zaczyna myslec. Stopniowo nastepuje wsród rodzaju ludzkiego zmiana swiadomosci - najlepiej wyraza sie to u intelektualistów, u bardziej wyksztalconych narodów, innymi slowy u zaawansowanej ludzkosci, która zaczyna byc bardziej lub mniej spolaryzowana mentalnie. Kierowac mozna tylko z adzni. Nie mozna kierowac niczego ze splotu slonecznego. Mozna tylko reagowac, odpowiadac. jest to swiadomosc atlantejska, podczas gdy nasza swiadomosc aryjska usytuowana jest obecnie w adzni. Jako czesc rasy aryjskiej jestesmy w toku doskonalenia narzedzia mentalnego.

Podkreslal Pan, ze transmisja energii powinna byc uwarunkowana, nieukierunkowana w strone jakiegos specyficznego celu: czy dlatego, ze Wola, Zamiar Bozy, jest nieznany, a my po prostu udostepniamy siebie dla wszelkiego celu, jakikolwiek by byl?

Po prostu jest tak, ze te energie od Hierarchii, od Chrystusa i Mistrzów, sa juz uwarunkowane pewnymi czynnikami - uwarunkowane przez cechy tkwiace w samych energiach i przez skupienie umyslów Mistrzów, którzy je wysylaja. Wiedza oni, gdzie energie te sa najbardziej potrzebne, i w jakiej doskladnie proporcji i natezeniu, aby wywolac pozadany skutek. Nie powinnismy wiec przesylac ich zadnej osobie, grupie ani krajowi w szczególnosci, które, jak mozna by sadzic, odnioslyby pozytki z tych energii. Transmisja energii na tym stopniu jest bardzo precyzyjnym naukowym procesem. Tylko Hierarchii znana jest umiejetnosc dystrybucji energii. Wystarczy, ze dzialamy jako stacje przekaznikowe.

Czy móglby Pan powiedziec nam cos wiecej na temat celu medytacji dla takich zwyklych ludzi, jak ja, którzy dopiero zaczynaja medytowac?

Celem medytacji jest wejscie w kontakt i stopniowe zjednoczenie z wlasna dusza, która jest prawdziwa Istota czlowieka. Ta osobowosc planu fizycznego, która wszyscy widzimy, gdy spojrzymy do lustra, jest na tym planie odnosnikiem duszy. Ale w istocie jestesmy dusza, inteligentna duchowa Istota na wyzszych planach, na planie duszy. Celem medytacji jest zestrojenie fizycznego mózgu i osobowosci na planie fizycznym z ta dusza, tak zeby stopniowo moglo nastapic nasycenie tego nosnika osobowosci energia i wlasciwosciami duszy.

Czy istnieje zwiazek pomiedzy medytacja a inicjacja?

Celem ewolucji jest zjednoczenie ze zródlem, zjednoczenie z Boskoscia, Logosem czy Bogiem, ze swoim Duchem, którego odbiciem jest dusza na swoim planie. *Bezposrednim* celem ewolucji jest utozsamienie sie czyli zjednoczenie z dusza; i po to jest medytacja, aby do tego zjednoczenia doprowadzic. Prowadzi ono do Inicjacji.

Wyzwolenie dokonuje sie poprzez proces Inicjacyjny. W punktach krytycznych na tej drodze czlowiek przechodzi przez jedno z pieciu Wtajemniczen. Wiele tysiecy ludzi stoi obecnie u progu pierwszego waznego Wtajemniczenia, a przybycie Hierarchii do swiata zbiega sie w czasie z tym wyjatkowym momentem w rozwoju czlowieka. Miliony ludzi na calym swiecie przyjma pierwsze Wtajemniczenie w ciagu najblizszych 50 lat.

Dazenie, medytacja i sluzba sa czynnikami, które wprowadzaja czlowieka na Swiezke Wtajemniczenia.

Chcialem teraz zapytac Pana o modlitwe. To znaczy w codziennym zyciu modlimy sie, modlimy sie o pomoc i tak dalej. Do kogo powinnismy kierowac modlitwe?

Zalezy od tego, kim jestes, czym jestes i w co wierzysz. Jezeli jestes chrzescijaninem, skieruj swoja modlitwe do chrzescijanskiej idei Boga. Mogloby to oznaczac - do Boga transcendentnego, znajdujacego sie poza stworzeniem; albo równie dobrze do takiego, jakim On jest, wewnatrz czlowieka. Bóg jest jednym i drugim i tego musi nauczyc sie ludzkosc w nadchodzacym wieku. Jedna z glównych nauk Chrystusa bedzie to, ze Bóg jest immanentny, immanentny wszelkiemu stworzeniu, ludzkosci i wszelkiemu stworzeniu; ze nie ma nic oprócz Boga; ze wszyscy jestesmy czescia wielkiej Istoty. W przypadku ludzkosci - swiadomym siebie aspektem tej Istoty; czesciowo pozormie oddzielnymi, ale w rzeczywistosci calkowicie zwiazanymi z kazda inna Jej czescia. I ta Istota jest we wszystkim, wszedzie, w calym kosmosie. Sam Kosmos jest Istota, Bytem.

Tym aspektem Boga, do którego zwracamy sie bezposrednio, do którego mozemy sie zwracac, jest Logos naszej wlasnej planety, Który jest dla nas ucielesniony jako Sanat Kumara w Szambali. Jest On naszym ,,Ojcem''. Bóg jest w nas, a zarazem mozna Go poznac - mozesz zobaczyc Boga. W nadchodzacym wieku wielu, wielu ludzi ujrzy Boga jako Sanat Kumare. Stana przed Sanat Kumara i przyjma trzecie Wtajemniczenie. (Jeszcze wiecej stanie ich przed Chrystusem, by przyjac pierwsze i drugie Wtajemniczenie). Kiedy przyjmujesz trzecie Wtajemniczenie, widzisz Boga jako Sanat Kumare, Pana Swiata, który jest prawdziwa fizyczna Istota w materii eterycznej w Szambali.

Jesli jestes buddysta, mozesz modlic sie do Buddy o wstawiennictwo za toba.

Ale dlaczego my, chrzescijanie, nie mielibysmy modlic sie do Chrystusa?

Wlasnie, czemu nie? Do kazdego, na kim mozesz sie skupic. Ale Chrystus nie jest Bogiem. Nie przybywa jako Bóg. Jest On ucielesnieniem aspektu Boga, Boskiego aspektu Milosci. Jest On ucielesniona dusza wszelkiego stworzenia. Ucielesnia energie, która jest aspektem swiadomosci Istoty zwanej Bogiem.

Ale jest On tak wysoko nad nami, ze mozemy tylko pasc na twarz i modlic sie do Niego, tak?

Mozecie modlic sie do Niego. Wolalby, nie wiem, ale mysle, ze wolalby raczej, zebyscie modlili sie nie do Niego, ale do Boga w was, który jest takze w Nim. On jest po prostu lepszym czy wyrazniejszym Jego przejawem, niz wy czy ja. Ale jesli modlicie sie do tego Boga w was i znacie tego Boga w was, to jest to ten sam Bóg, który jest w Nim.

Wydaje mi sie to brakiem szacunku.

Wcale nie, to fakt. Sam to powiedzial: ,,Królestwo Boze jest w was''. Mówie ,,w was'', ale nie mam przez to na mysli tej naszej malej osobowosci. Mam na mysli te Istote, która jest nasza prawdziwa natura. Ta natura jest tym samym, co Bóg, jest z Nim tozsama. Czlowiek jest stworzony doslownie na podobienstwo Boga. Musi byc, poniewaz nic innego nie istnieje.

Ale nie mozna modlic sie do siebie samego ...

Czlowiek nie modli sie do siebie samego, lecz do Boga w sobie. Rzecz polega na tym, by przywolac te energie, która jest energia Boga.

Modlitwa i kult religijny w takim ksztalcie, jak dzisiejszy, stopniowo zaniknie, a ludzie zostana przeszkoleni w przywolywaniu mocy Bóstwa. Jest to jeden z powodów, dla których dana zostala Wielka Inwokacja - aby umozliwic nam nauczenie sie techniki inwokacji i korzystania z niej wtedy, gdy zwracamy sie do Boga cyklicznie, w czasie Trzech Glównych Swiat, a takze podczas dziewieciu pomniejszych swiat o pelni ksiezyca w ciagu roku.

 

 

 

 

 

 

Copyright(c) 2002 Medytacja Transmisyjna. Wszystkie prawa zastrzezone.
webmaster@medytacjatransmisyjna.org